?

Log in

 
 
24 December 2011 @ 12:58 am
 
Ok. Some random thoughts, as always.
◆ I'm taking a driving test in less than week and I'm shitting myself, because I'm going to fail theory or make some stupid mistake like killing the biker (what I was second from doing on yesterday's lesson).
◆ I love seeing my best friend going mad. She's usually a peaceful and dorky person, but when she gets serious it gets honestly scary. Or hilarious. Or both.
◆ It may be kind of unwelcome from Arashi's fan, but I think the GQ Man of the Year award given to Ohno is rude towards Sho. I mean, Leader did only that fucking Kaibutsu-kun, which I've never liked, and Sho probably hasn't slept a full night since June. Or maybe I'm just too delusional.
◆ I turned legal (as the fourth from the last person in a class) and I feel nothing like an adult.
◆ We had a basketball tournament again and we did great. Well, we didn't win (if we had it would have been the end of the world), but we played some fine basketball and I'm proud of our team (I even got to play in the first squad kya).
◆ Manchester impressed me with their qualifying to Europa League. It's an achievement hard to accomplish. WHAT.THE.HELL.
◆ Great performance today on MSSL. The boys totally showed people that they actually could perform.
 
 
 
Dyani: yama-mjmusicalariange on December 24th, 2011 02:04 am (UTC)
GQ: osobiście nie uważam, że jest to obraza dla Sho. Ten tytuł przyznaje się tym, którzy w danym roku byli najbardziej "widoczni". Kaibutsu-kun to już swego rodzaju ikona, postać kultowej mangi, na pewno bardziej kojarzona niż Kageyama (no i film > drama). Zresztą Kaibutsu-kun to idol dzieciaków, Ohno wciela się w niego non-stop, choćby po trzęsieniu ziemi, kiedy pocieszał maluchy (muzyk, który razem z nim otrzymał tegoroczną nagrodę również wspierał ofiary kataklizmu - widać pewną zbieżność?).
A porównując oba filmy, które wraz z promocją pewnie zdecydowały o nagrodach dla obojga, to Yattaman zarobił jakieś 30 mln $, natomiast Kaibuc już przekroczył 25 mln $ a ciągle jest w kinach.
Do mnie też Kaibutsu-kun nie przemawia, nie obejrzałam nic poza pierwszym odcinkiem, ale nasze odczucia, a odczucia Japończyków to 2 zupełnie oddzielne kwestie.

MSSL: ale 2 z 3 piosenek były i tak z playbacku...nawet nie mam 100% pewności co do Happiness XD.
Marta★: Blue Leadermartaczempion on December 25th, 2011 02:14 pm (UTC)
Wiem, Kaibutsu jest pełno wszędzie, ale moja pierwsza myśl po dowiedzeniu się o nagrodzie była: naprawdę? Ostatnio miałam jakieś dziwne nastawienie do Ohno: z jednej strony super sesje zdjęciowe w magazynach, z drugiej ten nieszczęsny Potwór.
Ale skoro uszczęśliwia dzieciaki, to nie powinnam w to interferować.
Piosenki niech se będą z playbacku tak długo jak długo tłum (i ja lol) będzie się dobrze bawił.